Historia Mateusza Drosia to opowieść o walce, determinacji i nadziei. Po dramatycznych wydarzeniach lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Przewidywano, że może już nigdy nie chodzić, nie mówić ani nie odzyskać kontaktu z otoczeniem. Dziś, dzięki ciężkiej pracy, intensywnej rehabilitacji i ogromnemu wsparciu bliskich oraz ludzi dobrej woli, Mateusz robi kolejne postępy.
MotoWeterani z Łukowa odwiedzili Mateusza, aby zobaczyć, jak wygląda jego codzienna walka o sprawność. - Bardzo ucieszyły nas widoczne postępy. Widać, że Mateusz ciężko pracuje, ale równie mocno widać ogromne zaangażowanie jego rodziny - podkreślają MotoWeterani.
To właśnie najbliżsi są przy Mateuszu każdego dnia. Pomagają mu w codziennym funkcjonowaniu, dbają o jego potrzeby i poświęcają mnóstwo czasu oraz sił, aby mógł kontynuować rehabilitację. Każdy krok, słowo czy gest są efektem wielu godzin intensywnej terapii.
Droga rehabilitacja
Aby utrzymać osiągnięte efekty i pracować nad dalszym powrotem do samodzielności, Mateusz potrzebuje regularnych turnusów w specjalistycznych ośrodkach. Koszt czterotygodniowego turnusu wynosi około 40 tys. zł. Dodatkowo około 10 tys. zł może kosztować pobyt rodzica, który musi towarzyszyć Mateuszowi i zapewniać mu opiekę.
Na co dzień Mateusz korzysta również z prywatnej rehabilitacji w domu. Pracuje z czterema rehabilitantami oraz logopedą. Wsparcie w ramach NFZ nie jest wystarczające. Od kwietnia rodzina otrzymała zaledwie 20 godzin terapii.
W sierpniu rodzina musiała zrezygnować z wyjazdu na turnus z powodu braku środków. Teraz trwa walka o to, aby Mateusz mógł rozpocząć rehabilitację we wrześniu. Przerwanie terapii może bowiem oznaczać utratę części wypracowanych efektów.
MotoWeterani nie zamierzają się poddawać
MotoWeterani od dłuższego czasu starają się wspierać Mateusza. Zapowiadają, że jeśli tylko pojawi się możliwość, będą organizować kolejne inicjatywy pomocowe: zbiórki, kiermasze, przejazdy motocyklowe i inne akcje.
- Chcemy robić to dalej. Najważniejsze, że widać efekty tej ciężkiej pracy. Mateusz walczy, a my chcemy mu w tej walce towarzyszyć - mówią.
Rodzina Mateusza nie ukrywa, że jej możliwości finansowe są już na wyczerpaniu. Dlatego po raz kolejny zwraca się o pomoc do ludzi dobrej woli. Każda wpłata może przybliżyć Mateusza do kolejnego turnusu i dalszej rehabilitacji.
Osoby, które chcą wesprzeć zbiórkę na rehabilitację Mateusza, mogą to zrobić za pośrednictwem serwisu Siepomaga: https://www.siepomaga.pl/mateusz-dros
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.