- Od nowego roku mamy nową linię autobusową Ł5. Już napływają od korzystających z niej mieszkańców podziękowania dla burmistrza, dla państwa radnych, ale jest też temacik, który się nazywa łyżką dziegciu w beczce miodu. Dlaczego autobus nie dojeżdża do końca ulicy Cieszkowizna, tylko do rejonu? -zaczął radny Jodełko.
- Spodziewałem się od samego początku, że będą uwagi w tym temacie – i są. "Dlaczego nas pomijacie?", "Cokolwiek by się działo na ulicy, to się dzieje do rejonu" - takie słowa usłyszałem jako radny. Nie bardzo mogłem na to coś odpowiedzieć. Odpowiedziałem, że nie ma możliwości robienia zawrotki, nie ma pętli. Panie burmistrzu, trzeba to jeszcze raz rozpatrzyć. Może by się udało na ulicy Energetyków to uczynić – mówił radny.
Gdzie zawrócić?
Do tematu odniósł się burmistrz Piotr Płudowski, który podziękował radnemu za ten głos.
- Rzeczywiście tak jest. A czym się kierowaliśmy i dlaczego do tego miejsca, do Rejonu Energetycznego ta linia dojeżdża? - to jest to, o czym pan powiedział. Autobus to nie paczka zapałek, że można go tak odwrócić i już. Tylko to są kwestie bezpieczeństwa. I rzeczywiście na ulicy Cieszkowizna po prostu nie znaleźliśmy rozwiązania, jeśli chodzi o wykonanie nawrotki. Czy to jest raz na zawsze? Nie, nic nie jest raz na zawsze. W takim razie szukajmy tego rozwiązania wspólnie. Ja dziękuję za każdy głos mieszkańca – i ten dobry, i to podziękowanie – ale również za każdy krytyczny, za każdą uwagę. Ten temat nie jest w sposób definitywny zamknięty – tłumaczył burmistrz.
Co z Żelechowską?
Dodał także, że władze miasta zastanawiają się wciąż nad uruchomieniem linii komunikacji miejskiej na ulicy Żelechowskiej.
- Otwarty jest także temat komunikacji, która swoim zasięgiem objęłaby ulicę Żelechowską. I tu, za pośrednictwem naszych mediów, ale również za pośrednictwem państwa radnych, mogę przekazać informację, że pracujemy nad tym, żeby również taka komunikacja tam się pojawiła. Dobra wiadomość jest taka, że ja tam znalazłem naszą miejską działkę, która mogłaby posłużyć do tego, żeby ten autobus mógł na ulicy Żelechowskiej zawrócić. I prawie dojedziemy do granicy miasta. Myślę, że nawet ci, którzy mieszkają przy samej granicy miasta, będą już z tego rozwiązania zadowoleni – wyjaśniał.
Drugie podejście
Na zakończenie dodał, że ponownie prześledzi przebieg linii autobusowej na ulicy Cieszkowizna.
- Przyjrzę się, gdzie i jak to zrobić, żeby ją wydłużyć o te kilkaset metrów, bo to jest kwestia blisko jednego kilometra jeszcze. Jak nas stać na taką linię, to oczywiście jeszcze te kilkaset metrów można byłoby wydłużyć. Ale myślę, że taki zarzut, że kogoś pomijamy i że jest to zaplanowane – z tym się zgodzić nie mogę. Na pewno nigdy nie stworzymy takiej sieci komunikacji miejskiej, która by dojechała w każde miejsce i na każdą ulicę. To jest po prostu niewykonalne. Nawet w dużych miastach to po prostu tak nie działa. Ale szukajmy rozwiązania – zakończył Piotr Płudowski.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.