Zmiana kończy ważny rozdział w historii placówki. Jolanta Czajka przez ponad 40 lat była związana z Baczkowem, a przez ostatnie lata kierowała ośrodkiem, który pod jej nadzorem przeszedł znaczącą przemianę.
W rozmowie ze Wspólnotą wspomina, że kiedy obejmowała funkcję dyrektora, przyszłość placówki nie była pewna. W ośrodku uczyły się zaledwie 32 osoby, a pojawiały się nawet głosy o możliwości jego likwidacji. Dziś Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Baczkowie jest uznaną placówką, do której trafiają uczniowie nie tylko z powiatu łukowskiego, ale również z sąsiednich powiatów, w tym garwolińskiego. Obecnie liczba wychowanków przekracza 60 osób.
Największym sukcesem, jak podkreśla odchodząca dyrektor, jest zaufanie rodziców. To właśnie ono sprawiło, że liczba uczniów systematycznie rosła, a ośrodek zyskał opinię miejsca zapewniającego wysokiej jakości edukację, terapię i opiekę.
Za kadencji Jolanty Czajki placówka została gruntownie zmodernizowana. - Unowocześniłam wszystko, od łazienek po piwnice, bo było tak jeszcze peerelowsko - podkreśla odchodząca dyrektor. Przeprowadzono remonty pomieszczeń, łazienek i części gospodarczych, unowocześniono wyposażenie oraz poprawiono warunki nauki i rehabilitacji. Wprowadzono również program "Rehabilitacja 25 Plus", rozszerzając ofertę wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami.
Jednym z największych atutów ośrodka pozostaje jego kameralny charakter oraz położenie w spokojnym, zielonym otoczeniu. To szczególnie ważne dla dzieci ze spektrum autyzmu, które potrzebują wyciszenia i odpowiednich warunków do rozwoju. Rosnące zainteresowanie placówką sprawia jednak, że coraz częściej pojawiają się problemy lokalowe. Brakuje dodatkowych sal dydaktycznych i świetlicy, a część uczniów musi korzystać z nauki zmianowej. Zdaniem kadry i rodziców w przyszłości konieczna będzie rozbudowa obiektu.
Jolanta Czajka podkreśla również znaczenie zespołu, który udało się stworzyć przez lata. Dzięki zaangażowanej i dobrze przygotowanej kadrze ośrodek stał się miejscem cenionym przez rodziców i specjalistów. - Stery przekazuję koleżance, ale sama chcę jeszcze dalej pracować - dodaje na odchodne dyrektor. Rozbudowa, nie ma być, w jej ocenie nakierowana na stworzenie wielkiego ośrodka-molocha, tylko na powiększenie bazy na dwie sale lekcyjne, świetlicę. Placówka ma pozostać miejscem, w którym podopieczni znajdują cieszę z dala od zgiełku.
Przed nową dyrektor Magdaleną Grzyb stoi zadanie kontynuowania dotychczasowego rozwoju placówki i odpowiadania na rosnące potrzeby uczniów. Jest osobą doskonale znającą jego codzienne funkcjonowanie oraz wyzwania stojące przed szkolnictwem specjalnym.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.