Reklama

Reklama

Łukowscy restauratorzy powinni otworzyć lokale mimo zakazów

Opublikowano: 11 stycznia 2021 07:41
Autor: Łukasz Prusak

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Informacje łukowskie Tak wynika z ankiety Łuków24.pl

Reklama

Na Facebooku zapytaliśmy śledzących nasz fanpag o to czy łukowscy przedsiębiorcy powinni otworzyć swoje lokale mimo pandemicznych obostrzeń i tzw. "Narodowej Kwarantanny". 

 

Aż 92% głosujących odpowiedziało "tak". 8% wybrało "nie".  To odpowiednio 612 osób na "tak" i 56 na "nie". 

 

Boi się sankcji 

Agata Opolska  chciałaby otwarcia  swojego lokalu:  Domu Weselnego "Ambasador". Od września nie jest już włacicielką popularnej restauracji "Bella Agatina". Interes został w rodzinie. Opolska jest zwolennikiem otwrcia branży gastro. .- Pracowalibyśmy w reżimie sanitarnym - podkreśla. Dodaje, że sytuacja finansowa jest na tyle trudna, że tak na prawdę nie ma nic do stracenia. - Boje się, że padniemy - zaznacza. Ryzyka otwarcia "Ambasadora" jednak nie podejmie. Obawia się sankcji Sanepidu i Policji. 

 

W kręgle nie pograsz 

 

Katarzyna Szczuchniak - Goławska prowadząca  największą w Łukowie kręgielnie "Arkabos" mówi, że od marca nie zarabia. Dzięki pierwszej tarczy udało się utrzymać zatrudnienie na etatach. To 8 osób. Drugie tyle - pracujących na umowach o dzieło - trzeba było zwolnić. - Tyle co w jeden weekend zarabiam teraz w miesiąc - wyjaśnia Szczuchniak Goławska. "Arkabos" serwuje dania  z dowozem. O kręglach, czy wypiciu piwka ze znajomymi klienci mogą zapomnieć. - Codziennie mamy po 20 telefonów od ludzi z pytaniem, czy mogą pograć w kręgle - mówi właścicielka.  

Sporym zainteresowaniem cieszyła się również sala zabaw dla dzieci. Miejsce to tętniło życiem. - Luzie chcą wyjść z domów. Wcale się im nie dziwię - zauważa Szczuchniak Goławska.  Mimo ciężkiej sytuacji lokalu nie zamierza jednak otwierać. Nawet gdyby chciała ma związane ręce. - Nie mogę tego zrobić bo musiałabym zwrócić pieniądze z tarczy - tłumaczy. 

 

 

"Strzecha" rozważa otwarcie, ale..

Robert Markowski właściciel popularnej pizzerii "Pod Strzechą" mówi, że popiera niepokornych przedsiębiorców branży gastro, którzy mimo zakazów otworzyli swoje lokale. On również rozważa taką ewentualność, ale jeszcze nie teraz. - Gdyby restrykcje miałyby się przedłużyć otworzę "Strzechę" - deklaruje. 

Póki co pizzeria serwuje "placki" z dowozem. 

 

Kilkudziesięciu policjantów i otwarta restauracja

 

Właściciele restauracji "U Trzech Braci" w Cieszynie postanowili zaprosić swoich klientów pomimo obowiązujących restrykcji epidemicznych.  Policja i sanepid żądają zamknięcia lokalu. W niedzielę w obronie restauratorów, którzy nie zamierzają poddać się zakazom stanął poseł Lewicy Przemysław Koperski i kilkudziesięciu mieszkańców. 

Przypomnijmy, że w związku z epidemią koronawirusa obecnie w Polsce działalność gastronomiczna została ograniczona wyłącznie do wydawania posiłków na wynos lub z dowozem.

 W niedzielę około czternastej do lokalu wkroczyli policjanci. W sumie interweniowało - jak podają śląskie media - kilkudziesięciu policjantów.

To nie spodobało się klientom, którzy zgromadzili się w restauracji, nie zachowując odległości oraz ignorując nakaz noszenia maseczki. Skandowano: "zdejmij mundur, przeproś matkę". - Chcemy normalnie funkcjonować, to jest ostatni dzwonek, żeby obudziła się Polska - powiedziała jedna z osób uczestniczących w zdarzeniu.

 

Po godzinie 17 policjanci otoczyli wejście do lokalu. Do restauracji mogły wejść jedynie te osoby, które chcą odebrać zamówienie. Ostatecznie funkcjonariusze opuścili budynek. Żegnały ich oklaski. 

 

Przełomowy wyrok

 

Nadzieję przedsiębiorcom daje wydany w październiku wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu. Uzasadnienie poznaliśmy ma początku stycznia. 

Sąd uchylił karę 10 tys. zł, którą sanepid nałożył na fryzjera, kontynuującego działalność w czasie, gdy rząd nakazał zamknięcie m.in. salonów fryzjerskich i kosmetycznych. Jak wynika z uzasadnienia, ograniczenie praw i wolności konstytucyjnych, w tym prawa do powadzenia działalności gospodarczej nie może nastąpić poprzez rozporządzenie, ale przez wprowadzenie stanu klęski żywiołowej

Zdaniem Katarzyny Szczuchniak Goławskiej rząd otworzy lokale gastronomiczne i rozrywkę po Świętach Wielkanocnych. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.