Temat organizacji ruchu w dni targowe poruszył podczas sesji przewodniczący Rady Miasta Artur Czubaszek. Mówił, że otrzymał nagranie wideo od mieszkańca, który w dzień targowy przejeżdżał ulicą Prusa. Zdaniem radnego materiał dobrze pokazuje skalę problemu.
– Panie burmistrzu, otrzymałem nagranie wideo od osoby, która podróżowała w dzień targowy ulicą Prusa. Chciałbym poprosić o analizę sytuacji i zastosowanie jakichś doraźnych rozwiązań – mówił radny.
Czubaszek zwrócił uwagę, że problem wynika przede wszystkim z lokalizacji targowiska po obu stronach ulicy. Mieszkańcy przemieszczają się między jego częściami, korzystając z przejścia dla pieszych, co prowadzi do częstego zatrzymywania ruchu samochodowego.
– Istotą problemu jest to, że nasze targowisko jest po obu stronach ulicy Prusa i mieszkańcy przychodzą z jednej części do drugiej. Przechodzenie pieszych przez przejście powoduje zatrzymywanie ruchu samochodowego i tworzą się bardzo duże korki. Sam stałem tam po kilkanaście minut – podkreślał.
Potrzebna sygnalizacja?
Radny przypomniał również, że już na początku obecnej kadencji Klub Razem Ponad Podziałami proponował budowę sygnalizacji świetlnej w tym miejscu. Jego zdaniem warto wrócić do tej koncepcji, nawet jeśli miałaby funkcjonować jedynie w dni targowe.
– Być może warto byłoby wspólnie z zarządcami dróg sfinansować taką sygnalizację. Jeżeli byłoby to niemożliwe, to można zastanowić się nad sygnalizacją doraźną, działającą tylko w dni targowe – mówił.
– Problem tak naprawdę dotyczy tylko czwartku. W sobotę już nie ma takiego ruchu. Korki są raz w tygodniu, ale jak już są, to mieszkańcy naprawdę je odczuwają – dodał.
Radny zwrócił też uwagę, że nie można zastosować tam rozwiązania typu "Pan STOP", czyli przeprowadzającego pieszych przez jezdnię, ponieważ nie ma tam szkoły i przechodzących przez jezdnię dzieci.
Tylko policjanci!
Do propozycji odniósł się radny Krzysztof Okliński, który sceptycznie ocenił pomysł zakupu sygnalizacji świetlnej, która będzie wykorzystywana jedynie raz w tygodniu.
– Jeżeli mielibyśmy zakupić przenośną sygnalizację tylko po to, żeby stała tam raz w tygodniu, to nie widzę takiej potrzeby - stwierdził.
Zdaniem Oklińskiego skutecznym rozwiązaniem jest obecność funkcjonariuszy ruchu drogowego.
– Kilka razy przejeżdżałem tamtędy w czwartek i widziałem, że stoją tam policjanci. Nic nas kierowców tak nie uspokaja, jak widok policjanta. Wtedy nie ma szaleńczej jazdy, noga odruchowo podnosi się z gazu i nie ma przebiegania przez drogę - dodał.
Artur Czubaszek nie zgodził się jednak w pełni z tą oceną. Jak zauważył, funkcjonariusze nie są obecni podczas największego natężenia ruchu.
Podkreślił, że nie oczekuje natychmiastowych decyzji, ale chce rozpocząć dyskusję nad możliwymi rozwiązaniami.
- Daję ten temat państwu radnym i panu burmistrzowi pod rozwagę – podsumował Czubaszek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.