Hubert pochodzi ze Żdżar w gminie Łuków. Młody mężczyzna i jego rodzina bardzo przeżywają nagłą i straszną zmianę w jego życiu. Mariola Woźniak, jego mama, postanowiła walczyć o wzrok syna, ale zabiegi stymulujące nerwy wzrokowe i specjalistyczne leki są zbyt drogie dla rodziny 21- latka. Dlatego mama Huberta założyła zbiórkę na portalu Siepomaga.pl pt. „Mój syn niespodziewanie stracił wzrok! Teraz musi nauczyć się żyć na nowo. Pomocy!”.
TU WPŁACISZ NA LECZENIE HUBERTA :POMOC DLA HUBERTA
Silne bóle głowy
Mariola Woźniak w treści zbiórki opisuje, że problemy syna zaczęły pod koniec ubiegłego roku.
- W grudniu 2025 roku zaczęła go mocno boleć głowa, a ból utrzymywał się aż do marca. W tym okresie zaczął tracić widzenie. Najpierw powieki zaczęły mu się samoistnie zamykać, a oczy mocno łzawić. Odczuwał też światłowstręt. Później widział tylko kontury ludzi. Już na tym etapie był tym przerażony. Następnie nie widział już nic. Utrata zmysłu, który się miało całe życie, jest czymś, co ciężko sobie nawet wyobrazić – opowiada mama Huberta.
Dwa tygodnie później rodzina dowiedziała się, że to wszystko dzieje się z powodu wadliwej zastawki w głowie oraz uszkodzonych nerwów wzrokowych. W ciągu całego swojego życia Hubert wielokrotnie miał wymienianą zastawkę. Było to konieczne ze względu na wodogłowie i powstałe torbiele.
- Syn został przewieziony na neurochirurgię, miał obrzęk nerwów wzrokowych. Myślałam, że wymiana zastawki załatwi sprawę. Niestety, bez skutku. Poczuł się lepiej, ale wciąż nie widział. Hubert cierpi też na padaczkę od 5 roku życia. Objawia się drgawkami, przyjmuje na nią leki. Niestety nasiliła się, gdy zaczął mieć problemy ze wzrokiem – mówi pani Mariola.
Uczy się życia na nowo
Dzisiaj Hubert musi zdobyć umiejętności funkcjonowania w świecie bez zmysłu wzroku. - Teraz jego codzienność to przystosowywanie się do nowej rzeczywistości. Uczęszcza do szkoły dla niewidomych w Krakowie, gdzie musi na nowo nauczyć się żyć – ubierać się, myć, poruszać się w pomieszczeniach i na ulicy. Zaczyna od zera, niczym dziecko - relacjonuje pani Mariola.
Kobieta wyznaje, że bliscy szukali pomocy dla Huberta wszędzie.
- Niestety, na razie są małe szanse, aby mój syn odzyskał wzrok. Nadal jednak musi być pod kontrolą wielu specjalistów i uczęszczać na rehabilitację – wyjaśnia.
To odosobnienie
Mama bardzo obawia się o przyszłość Huberta.
- Boli mnie myśl, że Hubert nie może przeżywać świata jak typowy młody dorosły. Bycie niewidomym to nie tylko brak wzroku, ale też swego rodzaju odosobnienie. Mógłby teraz spędzać czas, bawiąc się na mieście ze znajomymi, podróżować czy chociażby oglądać film dla relaksu. Choroba odebrała mu fragment normalności. Chciałabym, aby miał szansę na spokojne życie… Był już dorosły, pracował, chciał się usamodzielnić, a teraz znowu musi być zależny od innych osób. Zaakceptowanie tego faktu, jest dla niego bardzo trudne... – wyznaje.
Prośba o wsparcie
Rodzina 21- latka wciąż ma nadzieję, że lekarze pomogą Hubertowi.
- Nadzieja nas nie opuszcza, chociaż widzę, jak bardzo Hubert się boi, że nie odzyska wzroku. Musimy działać jak najszybciej i próbować wszystkiego. Niestety nie damy rady sami pokryć kosztów leczenia i rehabilitacji. Bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia, aby dać Hubertowi szansę! Każda, nawet najmniejsza wpłata jest dla nas nieocenioną pomocą! Dziękujemy za każda pomoc! – proszą bliscy 21- latka.
Wpłać na zbiórkę na leczenie Huberta na stronie Siepomaga.pl: LINK: TUTAJ
NA ZDJĘCIU: HUBERT Z MAMĄ:


Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.