reklama

Głośna sprawa organisty z Łukowa umorzona. Ale to jeszcze nie koniec

Opublikowano:
Autor:

Głośna sprawa organisty z Łukowa umorzona. Ale to jeszcze nie koniec - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay (zdjęcie ilustracyjne)/screen z programu "Reporterzy" w TVP | Opis: Jedno ze zdjęć, jakie organista - według ustaleń dziennikarzy programu "Reporterzy" - miał wysyłać nastolatkom

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje łukowskieProkurator nie dopatrzył się "znamion czynu zabronionego" w tym, czego wobec nastoletniego chłopca, jak relacjonował choćby ojciec dziecka, miał dopuszczać się organista jednej z łukowskich parafii. Jaką decyzję w tej bulwersującej sprawie podejmie sąd?
reklama

Zawiadomienie do prokuratury złożyła Kuria Siedlecka

O powadze sprawy niech świadczy fakt, że zawiadomienie do prokuratury złożyli sami duchowni - Kuria Siedlecka. Zrobili to po otrzymaniu sygnału o tym, że organista jednego z łukowskich kościołów miał dopuszczać się nagannych zachowań wobec nastolatka z tej parafii. 

Sprawą w ramach Kurii zajęło się Biuro Delegata Biskupa do Spraw Ochrony Dzieci i Młodzieży w Diecezji Siedleckiej. Jak potwierdzili później sami duchowni, przedstawiciel tego Biura spotkał się z chłopcem i jego rodzicami, a uznając, że mogło dojść do zachowań noszących znamiona czynu zabronionego, zawiadomił organy ścigania. 

Kuria zastrzegała, że organista we wspomnianej łukowskiej parafii prowadził chór parafialny zrzeszający osoby dorosłe. Niemniej, gdy sprawa wyszła na jaw, organista niezwłocznie odszedł z pracy z parafii.

reklama

"Wysyłał półnagie zdjęcia"

Kulisy tej bulwersującej sprawy, jakie opisał ojciec nastolatka, były poruszające. 

- Okazało się, że w ramach trwającej od wielu miesięcy korespondencji organista wysyłał synowi m.in. swoje półnagie zdjęcia. Do tego były różne wiadomości, filmy z zabarwieniem homoseksualnym, pornograficznym - wyliczał w rozmowie ze "Wspólnotą" ojciec dziecka, który powiadomił nas o tym temacie. 

- Poza tym z treści wiadomości wynikało, że organista dawał synowi alkohol. Ustaliliśmy, że śledził syna, podjeżdżał pod jego szkołę, pod nasz dom. Nalegał, by syn jechał z nim na wycieczki. Ten mężczyzna starał się zdobyć zaufanie syna poprzez pasję syna do muzyki: zwabił go pod pretekstem nauki grania na organach. Teraz przed synem kilka lat terapii - dodawał mężczyzna. 

reklama

Krajowy rozgłos

Sprawa szybko zyskała ogólnopolski rozgłos. Telewizyjny reportaż o sprawie organisty wyemitowano w programie "Reporterzy" na TVP.

Ujawniono w nim, że sprawa dotyczy w tym momencie więcej niż jednego dziecka. Pokazano także fragmenty korespondencji tekstowych z komunikatora internetowego, które - według ustaleń dziennikarzy programu "Reporterzy" - przeprowadzał z nastolatkami wspomniany mężczyzna. "Na samą myśl mi krew zaczyna rozpychać to i owo" - to treść jednej z wiadomości skierowanych do nastolatków.

reklama

W materiale pokazano zdjęcia, które - według ustaleń dziennikarzy programu "Reporterzy" - organista miał wysyłać nastolatkom. Widać na nich m.in. mężczyznę w samych majtkach czy zdjęcia mężczyzny ubranego w same slipy ukazujące go od pasa w dół.

Ponadto reporterzy programu podali, iż ustalili, że po odejściu z jednej z łukowskich parafii, organista znalazł pracę w zawodzie "w sąsiedniej parafii". Kuria Siedlecka później tę informację dementowała. 

Prokurator umorzył. Co zrobi sąd?

Dochodzenie w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Łukowie. Było ono prowadzone w kierunku paragrafu trzeciego artykułu 200 Kodeksu karnego. 

reklama

Chodzi o prezentowanie małoletniemu poniżej lat 15 treści pornograficznych lub udostępnianie mu przedmiotów mających taki charakter albo rozpowszechnianie treści pornograficznych w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi. Za taki czyn grozi kara trzech lat pozbawienia wolności. 

Ostatecznie, pod koniec listopada ub.r., dochodzenie zostało umorzone. 

- Ze względu na brak znamion czynu zabronionego - wyjaśnia Jolanta Niewęgłowska, prokurator rejonowy w Łukowie. - Nie jest to prawomocna decyzja. W tej sprawie wpłynęło zażalenie, które zostało przesłane wraz z aktami do Sądu Rejonowego w Łukowie celem rozpoznania - dodaje prokurator. 

Dokumenty zostały przesłane do sądu 9 grudnia ub.r. Sąd, który może utrzymać w mocy decyzję prokuratora, ale też ją uchylić czy zlecić do wykonania dodatkowe czynności, jeszcze nie rozstrzygnął sprawy.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo