reklama

Dwuletni Antoś walczy z nowotworem. „Usłyszeliśmy trzy słowa, które na zawsze zmieniły nasze życie”

Opublikowano:
Autor:

Dwuletni Antoś walczy z nowotworem. „Usłyszeliśmy trzy słowa, które na zawsze zmieniły nasze życie” - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje łukowskieJeszcze kilka miesięcy temu największym zmartwieniem rodziców Antosia były zwykłe dziecięce infekcje i codzienne troski. Dziś ich dwuletni synek toczy najważniejszą walkę. Walkę o życie.

U chłopca z Soboli zdiagnozowano neuroblastomę IV stopnia z przerzutami. Przed nim kolejne etapy niezwykle wymagającego leczenia, a rodzina prosi o pomoc w sfinansowaniu terapii, która może zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby.

Początek marca miał być kolejnym spokojnym miesiącem w życiu rodziny Piekarskich. Wszystko zmieniło się, gdy dwuletni Antoś zaczął coraz częściej skarżyć się na ból brzucha. Niepokój rodziców wzbudziły również nawracające krwawienia z nosa.

- Od początku czuliśmy, że dzieje się coś niedobrego. Z dnia na dzień było coraz więcej pytań, a odpowiedzi wciąż brakowało. Żyliśmy od jednej wizyty lekarskiej do kolejnej, próbując wierzyć, że to nic poważnego - wspomina mama Antosia.

Lekarze zlecali kolejne badania. Każdy wynik prowadził do następnych konsultacji. Ostatecznie zapadła decyzja o wykonaniu biopsji, która miała rozwiać wszelkie wątpliwości.

reklama

Kilka dni później rodzina usłyszała diagnozę, której żaden rodzic nie chce usłyszeć.

Diagnoza, która zmieniła wszystko
Neuroblastoma IV stopnia - złośliwy nowotwór wieku dziecięcego. Choroba zdążyła już dać przerzuty do węzłów chłonnych w jamie brzusznej oraz do szpiku lewej kości biodrowej.

- To były trzy słowa, które odebrały nam spokój i poczucie bezpieczeństwa. W jednej chwili nasze dotychczasowe życie przestało istnieć. Od tamtej chwili liczy się tylko zdrowie naszego synka - mówią rodzice.

Od momentu diagnozy codzienność rodziny całkowicie się zmieniła. Zamiast planować wspólne wyjazdy czy rodzinne spacery, najważniejsze stały się wyniki badań, kolejne cykle leczenia i rozmowy z lekarzami.

Walka trwa każdego dnia
Obecnie Antoś przechodzi intensywną chemioterapię. Leczenie jest bardzo wymagające i wiąże się z licznymi powikłaniami, między innymi małopłytkowością. Chłopiec pozostaje pod stałą opieką specjalistów i regularnie przechodzi kolejne badania.

reklama

To jednak dopiero część długiej drogi. Przed małym pacjentem znajdują się następne etapy terapii, w tym pobranie komórek macierzystych do przeszczepu, operacja usunięcia nadnercza oraz megachemioterapia.

- Każdy dzień przynosi nowe wyzwania. Są chwile ogromnego strachu, ale nie możemy się poddać. Antoś jest niezwykle dzielny i każdego dnia pokazuje nam, czym jest prawdziwa odwaga - mówi mama chłopca.

Rodzina rozdzielona przez chorobę
Większość czasu mama spędza z Antosiem w szpitalu, gdzie wspólnie przechodzą przez kolejne etapy leczenia. Tata pracuje, starając się zapewnić rodzinie stabilność, a ogromnym wsparciem jest babcia, która pomaga opiekować się starszym rodzeństwem.

Choroba dotknęła całą rodzinę. Starsza siostra Zuzia doskonale rozumie sytuację i wspiera młodszego brata na każdym kroku. - Zuzia bardzo przeżywa chorobę Antosia, ale stara się być dla niego silna. Często pyta, kiedy brat wróci do domu i będzie mógł się z nią bawić - opowiada mama.

reklama

Najtrudniej wiadomość o chorobie przyjął brat Franio. - Było bardzo dużo łez, smutku i pytań, na które trudno znaleźć odpowiedzi. Choroba jednego dziecka zmienia życie całej rodziny - przyznają rodzice.

Chwile, które dają siłę
Mimo trudnego leczenia Antoś wciąż pozostaje zwyczajnym dwuletnim chłopcem. Kiedy tylko pozwala na to jego stan zdrowia, cieszy się z prostych dziecięcych radości. Uwielbia dinozaury, z ogromnym zainteresowaniem ogląda mecze piłki nożnej i z uwagą słucha bajek, które choć na chwilę pozwalają zapomnieć o szpitalnej rzeczywistości. - Najpiękniejsze są momenty, kiedy znów się uśmiecha. Wtedy wiemy, że warto walczyć o każdy kolejny dzień - mówią jego bliscy.

Nadzieja znajduje się poza granicami Polski
Po zakończeniu leczenia rodzina chce wyjechać z Antosiem do Niemiec. Tam chłopiec miałby otrzymać specjalistyczną szczepionkę, której celem jest zmniejszenie ryzyka nawrotu choroby.

reklama

Dla rodziców jest to ogromna nadzieja na spokojniejszą przyszłość. Koszt terapii znacznie przekracza jednak możliwości finansowe rodziny.

- Marzymy tylko o tym, żeby Antoś miał szansę dorastać jak każde inne dziecko. Każda wpłata, każde udostępnienie naszej historii daje nam nadzieję, że uda się zapewnić mu leczenie, którego potrzebuje - apelują rodzice.

Dziś najważniejszym celem jest jedno: aby dwuletni Antoś wygrał najtrudniejszy mecz swojego życia i mógł wrócić do dzieciństwa, które choroba odebrała mu zdecydowanie za wcześnie.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo