Podczas sesji Rady Miasta 27 maja radny Bartłomiej Bryk zapytał burmistrza Piotra Płudowskiego, czy po tegorocznych Dniach Łukowa dostrzega kwestie, które w kolejnych latach należałoby poprawić. Interesowało go również, czy władze miasta rozważają zmianę lokalizacji wydarzenia oraz dlaczego parking dla uczestników, zlokalizowany na płycie mniejszego "rynku" był płatny.
Zmiana lokalizacji?
– Czy zastanawiał się pan kiedyś nad zmianą lokalizacji tej imprezy? Do mnie w niedzielę i w sobotę, zwłaszcza jak były występy dj-ów, dzwoniły z uwagami osoby z osiedla Klimeckiego, ulicy Polnej, nie wspominając mieszkańcach okolicznych domów przy targowisku. Dla nich ten hałas był uciążliwy – mówił Bryk.
Radny zapytał także o płatny parking w pobliżu miejsca koncertów, który był urządzony po drugiej stronie od głównej "targowicy" - na części rynku, gdzie odbywa się handel ubraniami.
- Chciałbym, żeby pan burmistrz skomentował jeszcze temat opłaty parkingowej na miejscu. Osoby, które dojechały samochodem, np. gdzieś z osiedla Sienkiewicza i z innych części miasta i chciały zaparkować jak najbliżej, musiały na miejscu płacić. A najczęściej wyglądało to tak, że po prostu jechały dalej - pod Kaufland, czy nawet w okolice parafii Matki Kościoła i tam zostawiały samochody – powiedział radny.
"Tu jest bezpiecznie"
- Na głównym placu targowym jesteśmy z Dniami Łukowa od 2019 roku. Wtedy po raz pierwszy Dni Łukowa odbyły się właśnie w tym miejscu. Od tego czasu plac bardzo się zmienił i dziś ma coraz lepsze warunki, aby takie wydarzenie organizować. Główna idea, która nam przyświecała, aby przenieść koncerty Dni Łukowa na targowicę i jest cały czas aktualna to bezpieczeństwo. To duży, ogrodzony plac, który w sytuacjach trudnych – a wiemy, że jest to impreza masowa – daje możliwość szybkiego rozproszenia i bezpiecznego opuszczenia terenu – wyjaśnił Piotr Płudowski.
Burmistrz dodał, że miejsce to nie znajduje się w centrum miasta i nie leży w bezpośrednim sąsiedztwie dużej liczby domów.
- Oczywiście przez te dwa dni, czy dwa wieczory, pojawia się pewna uciążliwość dla okolicznych mieszkańców, ale mimo to uważam, że dziś nie ma lepszej, bardziej bezpiecznej lokalizacji dla tego wydarzenia. Jest to również miejsce dobrze dostępne komunikacyjnie – podsumował Płudowski.
Opłata za obsługę
- Co do płatnego parkingu, to parking musiał być w jakiś sposób obsługiwany i był obsługiwany przez Zakład Gospodarki Lokalowej. Jeżeli jest wykonywana praca, to za tę pracę powinno być wynagrodzenie. I symboliczne 10 zł to było to wynagrodzenie. Jak ktoś chciał znaleźć alternatywę, to ją znalazł i zaparkował sobie na parkingu przed marketem. Każdy znalazł to rozwiązanie, które dla niego było optymalne i mieściło się w jego budżecie – dodał.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.