W większości samorządów powiatu łukowskiego wybory w 2029 roku będą oznaczały konieczność wyłonienia nowego gospodarza urzędu. Dlaczego? Nadzieje części samorządowców na zmianę przepisów rozwiało październikowe głosowanie w Sejmie. Posłowie nie poparli projektu PSL zakładającego zniesienie dwukadencyjności. Za zmianą zagłosowało 213 posłów, przeciw było 215, a dziewięciu wstrzymało się od głosu. Oznacza to, że obecne zasady pozostają w mocy. Dla powiatu łukowskiego ma to konkretne konsekwencje. Ośmiu obecnych włodarzy, którzy zostali wybrani w 2018 roku i uzyskali reelekcję w 2024 roku, nie będzie mogło ponownie ubiegać się o stanowisko w swoich samorządach.
Nasz powiat z tak dużą liczbą włodarzy objętych zakazem znalazł się w krajowej czołówce pod tym względem.
Ich misja powoli dobiega końca
Wśród samorządowców objętych ograniczeniem jest Karol Ponikowski, wójt gminy Adamów. Jak przyznaje, nie jest zawiedziony utrzymaniem dwukadencyjności. Rozpoczynając swoją pierwszą kadencję w 2018 roku, wiedział, na jakich zasadach będzie sprawował urząd. Cieszy się, że mieszkańcy ponownie obdarzyli go zaufaniem i wybrali na drugą kadencję. Jego misja powoli dobiega końca, ale na razie nie zastanawia się nad tym, co będzie robił po 2029 roku. Obecnie koncentruje się na bieżących sprawach gminy i realizacji inwestycji. Nie rozważa również kandydowania na stanowisko wójta w innym samorządzie.
O wiele bardziej krytycznie o dwukadencyjności wypowiada się Piotr Płudowski, burmistrz Łukowa. Jego zdaniem ograniczenie możliwości ubiegania się o kolejną kadencję nie jest dobrym rozwiązaniem.
– To ograniczanie wolności wyboru. Ktoś zdecydował, że mieszkańcy nie mogą po raz trzeci wybrać osoby, która się sprawdziła – uważa burmistrz. Płudowski nie wyobraża sobie kandydowania w innym samorządzie, nawet gdyby otrzymał taką propozycję. Jego zdaniem takie „zamianki" nie są dobrym rozwiązaniem. Powinien rządzić ktoś, kogo ludzie znają w danym środowisko. Nie wyklucza natomiast, że po zakończeniu pracy na stanowisku burmistrza mógłby pokierować którąś z miejskich spółek.
Były wójt doradcą
Krytycznie o dwukadencyjności wypowiada się także Marcin Sentkiewicz, burmistrz Stoczka Łukowskiego. Uważa, że ograniczenie może przynieść więcej złego niż dobrego. Zwraca uwagę na doświadczenie, które zdobywa się przez lata kierowania samorządem. Osoby obejmujące urząd po raz pierwszy mogą nie być przygotowane do samodzielnego rozwiązywania wszystkich lokalnych problemów.
- W wielu sprawach będą musiały korzystać z wiedzy poprzedników, a nawet zatrudniać ich w charakterze doradców - przewiduje samorządowiec. Sam nie wyklucza, że mógłby odnaleźć się właśnie w takiej roli i jeśli pojawiłaby się propozycja współpracy, byłby gotowy doradzać w innych samorządach. Nasi rozmówcy podkreślają, że mieli świadomość obowiązujących ograniczeń, kiedy po raz pierwszy startowali w wyborach w 2018 roku.
Kto jeszcze nie będzie mógł wystartować?
Wśród samorządowców, których obejmie dwukadencyjność, są również osoby z wieloletnim doświadczeniem w kierowaniu lokalnymi wspólnotami. Marek Czub, wójt gminy Stoczek Łukowski, sprawuje urząd od 1998 roku. Podobnie będzie w gminie Łuków, którą od 2010 roku kieruje Mariusz Osiak. Wójt dwukrotnie wygrywał wybory objęte ograniczeniem, czyli w 2018 i 2024 roku.
O zmianie gospodarza urzędu trzeba będzie myśleć także w gminie Stanin. Krzysztof Kazana, który kieruje nią od 2010 roku, również nie będzie mógł wystartować w kolejnych wyborach na to samo stanowisko. Kolejnym samorządowcem objętym ograniczeniem jest Piotr Chaber, wójt gminy Serokomla. Urząd objął w 2014 roku, a następnie uzyskiwał reelekcję w 2018 i 2024 roku.
Na liście jest również Kinga Szerszeń, wójt gminy Wola Mysłowska. Pierwszy raz została wybrana w 2018 roku, a w 2024 roku mieszkańcy powierzyli jej urząd na kolejne pięć lat.
Trzy gminy bez ograniczenia w 2029 roku
Nie wszystkie samorządy powiatu łukowskiego będą musiały szukać nowego wójta. Ograniczenie nie obejmuje osób, które po raz pierwszy zostały wybrane dopiero w 2024 roku. Chodzi o Wojciecha Czerńca, wójta gminy Krzywda, Andrzeja Hryciuka, wójta gminy Trzebieszów oraz Marcina Kurka, wójta gminy Wojcieszków. Oni w 2029 roku będą mogli ubiegać się o drugą kadencję objętą limitem.
Samorządowcy objęci dwukadencyjnością
- Marek Czub - gmina Stoczek Łukowski
- Mariusz Osiak - gmina Łuków
- Krzysztof Kazana - gmina Stanin
- Piotr Chaber - gmina Serokomla
- Piotr Płudowski - miasto Łuków
- Marcin Sentkiewicz - miasto Stoczek Łukowski
- Karol Ponikowski - gmina Adamów
- Kinga Szerszeń - gmina Wola Mysłowska
Mogą ubiegać się o kolejną kadencję
- Wojciech Czerniec - Krzywda
- Andrzej Hryciuk - Trzebieszów
- Marcin Kurek - Wojcieszków
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.